Moje podróże

GRUZJA – sprintem przez krainę winem płynącą – Mccheta i Tbilisi

Z Tbilisi Didube, dokąd przywiózł nasz wybawca, pojechaliśmy marszrutką do Mcchety. Koszt 1 lari – bilet trzeba zakupić w kasie biletowej i przy wyjściu dać kierowcy. Jedzie się około 15 minut. Wszyscy w busiku pokazali nam gdzie mamy wysiąść, kazali się zatrzymać kierowcy w najlepszym miejscu do zwiedzenia kościołu… Po Czytaj więcej…

Z wakacyjnyplaner, przed
Moje podróże

GRUZJA – sprintem przez krainę winem płynącą. Tbilisi – Kazbegi.

Dojechaliśmy do Tbilisi punktualnie. Można regulować zegarki wg kolei gruzińskiej. Może ktoś z PKP tam pojedzie i spyta jak to się robi… Niestety przegapiłem stację Didube. Naszym celem na ten dzień było Kazbegi zwane Stepancminda (obecna oficjalna nazwa). Wysiedliśmy na głównej stacji w Tbilisi – taki Dworzec Centralny. Oczywiście stąd Czytaj więcej…

Z wakacyjnyplaner, przed