Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853

Mołdawia i Kiszyniow Trzeba mieć na uwadze fakt, że w Kiszyniowie niewiele się ostało po wojnach i po komuniźmie.
Najważniejszą ulicą w całym Kiszyniowie jest Ştefan cel Mare şi Sfînt Ave.

To przy tej ulicy znajduje się większość budynków administracji rządowej.

Tutaj też obserwujemy Łuk Triumfalny
Łuk został wybudowany przez Rosjan w 1841 roku. Ma on upamiętniać wielkie zwycięstwo nad Turkami.

Kiszyniów. Łuk Triumfalny

W pobliżu Łuku jest Katedra prawosławna Catedrala Nasterea Domnului, czyli Sobór Narodzenia Pańskiego.
Katedra została wybudowana w latach 1830–1836,

  

Katedra nie jest zbyt duża, ale jak to w przypadku kościołów prawosławnych w środku jest masa złota (?) i zdobień.
Akurat jak wszedłem, miałem okazję posłuchać genialnego zaśpiewu modlitewnego.

Idąc dalej przechodzę do fajnego parku.

A tam oczywiście Stefan cel Mare czyli Stefan Wielki. Wielbiony przez Mołdawian król i hospodar. Taki trochę nasz Kazimierz Wielki. Zastał Mołdawie glinianą a zostawił…
Ten pomnik trochę krążył i bodajże od 1922 jest na swoim pierwotnym miejscu.

Kawałek dalej jest również opera, teatr, balet…

Zgodniałem więc postanowiłem odwiedzić La Placinte. Niektórzy polecają, niektórzy mówią, że to mołdawski makdonald.
Ja poszedłem i nie żałuję.
Jedzenie dobre, dobrze doprawione, wybór spory. Można zjeść dania dosyć oryginalne, jak również zwykłą klasykę.
Polecam ich stronę. Bardzo dobrze zrobiona, z aktualnymi cenami. Co ważne w menu są zdjęcia, które pokazują rzeczywiste potrawy.
https://laplacinte.md/
Spora placinta z serem kosztuje 30 MDL (6 zł), zupy 30-45 MDL (9 zł), drugie dania około 70 MDL (14 zł), piwo 22-30 MDL (4-6 zł).
Poprosiłem o piwo mołdawskie a dostałem Kozel, który jest m dobrze znany Okazało się, że Kozel rozlewany jest w Kiszyniowie.
Na poprawkę wypiłem już prawdziwie mołdawskie CHIȘINĂU – dobre…
Polecam tę miejscówkę – za około 28-35 zł można się najeść tak, że ciężko będzie się ruszyć…

Jedynie zdziwił mnie fakt, że nie można było palić w restauracji… No ale cóż już są w Europie…

Powrotna droga po słynnej Aveniu dłużyła się. Po tak obfitym posiłku ciężko się wracało. 
Co mi się rzuciło w oczy. Mnóstwo Range Rover, BMW X6, oraz bardzo dużo Mercedesów GL. Do tego kilka porsche panamera, porsche cayenne. O żadnej biedzie w tej części stolicy nie ma mowy.
Wszystkie budynki bardzo zadbane. Parki czyste, pięknie wycięte rośliny.
I co najważniejsze – w Mołdawii są przepiękne kobiety. Nie wiem czy to zasługa piwa, czy nie, ale naprawdę robią wrażenie 

Po drodze wstąpiłem jeszcze do jednego kościoła. Oraz podszedłem pod wieżę katedralną, bardzo ładnie odnowiona.

Podsumowując pierwsze godziny w Kiszyniowie.
Nie ma mowy o żadnej „głębokiej komunie” o cofaniu się w czasie… ot normalna europejska stolica, która w zasadzie niczego nie udaje, niczym specjalnie się też nie wyróżnia, ale jest dumna i zadbana…


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *