Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853
Po opuszczeniu centrum Aqaby dotankowaliśmy 25 ltrów paliwa
na pierwszej stacji.
Wszyscy tankowali tanią benzynę 90 oktanów. Nasza bryka
musiała pracować na 95 oktanach. 
90-tka kosztowała 0,6 JD, diesel 0,55JD a 95-tka 0,8 JD.
Spora różnica.
Po drodze kilka patroli wojskowo-policyjnych.
Zazwyczaj padało pytanie – „where are you from?”, –
„Polanda”, – „Welcome to Jordan”.
Inna ciekawostka. Na autostradzie garby zwalniające, co
kilkanaście kilometrów.
Jedne ciężarówki bez świateł, drugie jadące pod prąd.
Kręcące się po drodze zwierzęta, czy ludzie – to raczej norma. Na drodze 99% to
ciężarówki a około 80% z nich to cysterny. Osobówki należały do rzadkości.
Nasz GPS ładnie kierował w kierunku Wadi Musa i po niecałych
2 godzinach dojechaliśmy do miasteczka.
Miasteczko Wadi Musa jest bardzo małe – zamieszkuje w nim
około 17 tys mieszkańców. Położenie na kilku wzgórzach powoduje, że Wadi Musa
ma jakiś urok. Szczególnie po zmroku, gdy jest ładnie oświetlone.

Nocleg mieliśmy zarezerwowany w Saba’a Hotel. Przy głównym
placu miasta. Początkowo po wjeździe do Wad Musa trochę zwariował nasz GPS  i nie mogliśmy namierzyć tego placu. Od razu
pojawił się Jordańczyk i spytał, gdzie chcemy się dostać. Nie za bardzo znał
hotel. Pokręciliśmy się zanim w kółko. Po czym przyznał, że faktycznie nie wie
gdzie jest ten hotel, ale może spytać rodziny i znajomych. Nasz gps odnalazł
pozycję. Podziękowaliśmy Jordańczykowi on pożegnał nas „welcome to jordan” i po
paru minutach zameldowaliśmy się w hotelu.
Za dużo wygód to tam nie ma. Ale na jedną noc mogę polecić.
Cena 10 JD za osobę. Ze śniadaniem. W miarę czysto, ale bez szaleństw. We
wspólnym salonie trochę syfu. Ale do przeżycia.
Po ogarnięciu się ruszyliśmy w miasto…
Plusem hotelu est to, że po kilku krokach mamy mnóstwo
barów, restauracji, sklepów i …. Fryzjerów. Co ciekawe na 3 ulicach było około
7-8 zakładów i w każdym z nich był ruch.
Postanowiliśmy wrzucić na ruszt kebaba. Genialny. W smaku
pierwsza klasa. Nigdy takiego nie jadłem. Trochę nas chyba okancili z ceną. Ale
udźwignęliśmy te 3 JD.
W Wadi Musa jedyny alkohol, jaki znajdziecie to piwo
bezalkoholowe – cena 1 JD. Papierosy 2 JD. Woda butelkowana 0,25 JD lub 0,5 JD.
Soki mają przeróżne – ceny tychże również od 0,25 JD do 5 JD. Bardzo dużo
towarów w sklepach importowanych jest z Arabii Saudyjskiej. Wiele soków
pochodziło właśnie z Arabii. Piwo bezalkoholowe, które kupowaliśmy było
natomiast produkowane w Jordanii. I muszę przyznać, że było genialne.
Mawiają, że „jak nie ma młodej Maryny to dobra i stara”,
więc kupiliśmy alkoholfree i wieczór spędziliśmy na dachu hotelu z pięknym
widokiem na Miasto.
Następnego dnia. Petra.
Cdn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *