Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853

 Pogoda jak na Londyn – cudowna. Nie padało, wiatr zrywał jednak czapki z głów – być może wymuszając zdjęcie nakrycia przed Królową.

Mieliśmy bardzo mały bagaż, jednakże postanowiliśmy zanieść go do wynajmowanego mieszkania.
Mieszkanie wynajmowaliśmy przez Airbnb. Jak na Londyn cena rewelacyjna – 60 funtów.
Do tego bardzo blisko centrum w dzielnicy Clerkenwell. Dosłownie rzut beretem od centrum.
Po drodze mijamy już wystrojone sklepy, wystawy sklepowe i słynnego Ritza 🙂 – tu nie śpimy wolimy poczuć klimat prawdziwego Londynu 🙂

Po drodze słynne Piccadily Circus

 Oraz nie mniej słynny M&M’s World – jeszczena długo przed otwarciem kłębił się spory tłum ludzi chcącyh spróbować tego nie lada przysmaku – my tu jeszcze wrócimy 🙂

Po około 1 godzinie drogi docieramy do naszego mieszkania. Przesympatyczna Samantha umożliwia nam zostawienie bagaży o tak wczesnej porze.

 Mieszkanie skromne, ale na nasze potrzeby wystarczające. Kuchnia i łazienka wspólna dla 3 mieszkań.

Pierwsze kroki skierowaliśmy do Muzeum Wielkiej Brytanii. Zawsze w jakimś miejscu staramy sie odwiedzić, jakieś muzeum, które zobrazuje historię kraju, narodu.
Muzeum Brytyjskie można zwiedzać za darmo. Więc w szczególności zachęcam do odwiedzenia.
My ze względu na ograniczony czas potraktowaliśmy wystawy trochę z grubsza. Przy dłuższym pobycie zwiedzanie może zając zapewne nawet cały dzień.

 Muzeum robi ogromne wrażenie – zbiory chyba nawet większe niż w Luwrze w Paryżu.

Dalej poszliśmy pod Trafalgar Square
Jak widać pogoda letnia 🙂

 Na placu kwiaty i znicze upamiętniające niedawne zamachy terrorystyczne w Paryżu.
Co ciekawe należy dodać, że w Londynie pomimo wydarzeń paryskich nie widać wzmożonych kontroli, zupełny brak paniki i popadania w paranoję. Policji bardzo mało.

 Na placu w tym samym czasie jakaś manifestacja kobiet. Nie wiem o co im chodziło.

W drodze do Big Bena mijamy słynną Straż Konną Jej Królewskiej Mości.
Konie pomimo tego, że stały przy bardzo ruchliwej ulicy, nie reagowały zupełnie na ludzi, każdy oczywiście robił sobie z nimi zdjęcia i je głaskał, a one nie wzruszone.

 Pomnik pamięci ofiar.

Po kilku krokach pokazał nam się słynny Big Ben

Sama wieża zegarowa oraz Parlament Wielkiej Brytanii robią ogromne wrażenie. Styl architektoniczny nieziemski. To trzeba zobaczyć.

Oczywiśćie w pobliżu podziwiamy inne genialne zabytki – Katedrę Westminsterską oraz Westminster Abbey.

W pobliżu tych zabytków znajduje się niewielki plac/park na którym są pomniki słynnych i zasłużonych nie tylko dla Królestwa ludzi. Był tam Winston Churchill, Dalajlama. Nam brakowało np. Wałęsy czy Jana Pawła II.

Kilka kroków dalej po drugiej stronie Tamizy – słynne London Eye.
Nie wchodziliśmy.
Robi wrażenie.

Po zaczerpnięciu wdechu i wypiciu kawy ruszamy dalej…


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *