Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3840

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3840

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3840

Następne kroki skierowałem na wyspy.
Żeby wejść na most najpierw chodzimy pod mostem 🙂

`
Po drodze zabytkowa budka telefoniczna.

W Zamku Królewskim trwało przyjęcie. Zaproszeni koronowane głowy.

Przechodzimy przez zabytkowy most.

I docieram do słynnego hostelu.

Coś wisiało w powietrzu… ale na szczęście pogoda cały czas dopisywała.
Dziwił mnie widok pijących piwo Szwedów, siedzących na drewnianych podestach przy brzegach. Po przyjeździe doczytałem, że tylko w tym miejscu jest dozwolone picie alkoholu w miejscach publicznych w Sztokholmie.

Eric Ericssonhale – odbywają się tu jakieś koncerty, ale w tym dniu cisza.

 W oddali liniowec linii Viking.

 Po przeciwnej stronie widać Grona Lund – czyli słynny lunapark sztokholmski.

Po kilkuset metrach docieramy do ładnego zameczku.

Na wyspie mnóstwo było takich oto ptaków. Nie wiem co to za gatunek?

 Następnie spacer po Skeppsholmen. Przepiękne „miasteczko”, Bardzo ładny hotel – pod taką samą nazwą

W porcie na łajbie – koncert.. jak się później okazało, nie był to koncert a wesele z zespołem rockowym.

W pobliżu portu budynki muzeów: torped, wojskowe, armii…

Po Sztokholmie bardzo dużo jeździło amerykańskich krążowników.
Wydaje mi się że były to jakieś wycieczki, które można było wykupić i pooglądać z okna takiego wozu piękny Sztokholm.

 Sztokholm jest przecudny o każdej porze dnia..
Wieczorem jeszcze bardziej zyskuje jego urok.
Jednakże tego dnia był finał ligi mistrzów 🙂 i szukałem w jakimś pubie transmisji 🙂

Dołączam mapkę spaceru. Łącznie pierwszego dnia przeszedłem około 15 km – zmęczenie jednakże zerowe 🙂

Kategorie: Moje podróże

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *