Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3840

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3840

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3840

Po przyjeździe do Stavanger, postanowił pójść na most łączący archipelag wysp w pobliżu miasta.
Żeby wejść na most trzeba odejść kawałek drogi od centrum.
Most ma 1067 metrów długości. W najwyższym punkcie jest 26 metrów nad poziomem morza.
Most pochodzi z 1978 roku i swego czasu był najdłuższym mostem w Norwegii.

Architektura na wysepkach bajkowa. Do tego spokój i cisza, pomimo tego, że na moście ruch spory.

W okolicach mostu bardzo ciekawy architektonicznie kościół.

W pobliżu kościoła znajduje się w miarę duży supermarket. Jak już wiecie kabanosy miałem swoje 🙂 ale postanowiłem zobaczyć na własne oczy słynne norweskie ceny.
Gdzieś czytałem, że Stavanger to 5 najdroższe miasto świata. Nie wiem czy tak jest, ale… piwo – zwykły sikacz 25 NOK, masło – 50 NOK, serek malutki w stylu Almette 19 NOK, No nic pić i jeść trzeba 🙂
Następnie wróciłem na miasto – chciałem wejść na wieżę – niestety nieczynna. Przyczyna nieznana.

Dalej Katedra – niestety również zamknięta. Przyczyna remont organów.
A co ciekawe jest to najstarsza norweska katedra. Ma około 900 lat.
Musiałem zadowolić się widokiem z zewnątrz.

Poszedłem więc na Gamla. Jak zwykle pięknie

Wychodząc ze starego miasta oczom ukazuje się na wskroś nowoczesna sala koncertowa. W tym dniu był jakiś koncert tria damskiego. Publika wyłącznie damska 🙂

Rzut oka na most w świetle zachodzącego słońca.

Wszechobecne fenomenalne place zabaw – ten w pobliżu sali koncertowej.

Rzut oka na zachód słońca.

Tego dnia w Norwegii młodzież kończąca szkołę średnią ubiera spodnie russebukse. Nie wiedziałem o takim zwyczaju wcześniej, ale podpytałem u młodych Polek i okazało się, że licealiści kończący trzecią klasę – ubierają takie właśnie spodnie (niektórzy również kurtki) i paradują na znak manifestacji swojej dojrzałości. Kolory spodni są różne. Niebieskie to szeroko pojęte nauki ścisłe – ekonomiści, finansiści, matematycy – przyszli. Przyszli humaniści – szeroko pojęci noszą czerwone. Zielone noszą przyszli leśnicy. Są jeszcze czarne – tych nie widziałem,

Można też zjeść jedzenie z busa. Gwoli wyjaśńienia. W zasadzie można w Stavanger tanio zjeść.
W takim busie zjemy już coś za 15 koron. Mały kebab około 20-25 koron. W macu – hamburger 10 koron, zestaw około 30-40 koron. U „chińczyka” za zestaw dosyć spory – 70 koron. Kawa i rogalik w barze przy porcie – 25 koron, sam rogalik 10 koron.

Ładnie podświetlona fontanna na sztucznym jeziorku w centrum miasta.

Znakomity dzień.
Fiord na zawsze pozostanie w pamięci.
W mojej ocenie to punkt obowiązkowy na mapie każdego podróżnika.
Pora iść spać…
c.d.n.

Kategorie: Moje podróże

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *