Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznane za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego należy użyć wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3853

Zakwaterowanie bardzo szybkie. Gościniec położony kilka kroków od hotelu. Dostałem instrukcje wydrukowaną jak dotrzeć do budynku, dostałem klucze i hasło do wifi. Płatność kartą.
Po szybkim zobaczeniu budynku i pokoiku, wypakowaniu myśliwskiej, kabanosów i pumpernikla 🙂
wyruszyłem na rekonesans po Stavanger.
Czwartek około 18-18.30 a tam prawie pusto. Zaledwie kilka osób niespiesznie podążało uliczkami…
Ja na pierwszy rzut wybrałem Stare Miasto – Gamle Stavanger
Piękna dzielnica małych drewnianych domków – wszystkie praktycznie jednolite. Wiki pisze, że domków jest 178. Nie liczyłem, ale być może tak jest…

W tę część miasta wracałem wielokrotnie o różnych porach dnia.
Jest to magiczne wyciszone miejsce. Pomimo tego, że jest to nie lada atrakcja, to tłumów tam nie ma. WW pierwszym dniu spotkałem może 5 osób.
Trochę czujemy się jak w bajce, trochę jak w skasenie a trochę jak w jakimś śnie 🙂

Gamle położone jest na niewielkim wzgórzu, skąd rozpościera się widok na port. Tam też się udałem.
Niestety nie było ogromnych wycieczkowców. Stały tylko takie jednostki.

Na początku wielkie zdziwienie wzbudzały u mnie ładowarki do samochodów, generalnie na każdym rogu.

Jednak natychmiast sobie przypomniałem, że Norwegia jest w trójce największych odbiorców tych aut w Europie. Najwięcej widziałem Nissanów Leaf, BMW I3 oraz szok – Tesla S (niestety te luksusowe sportowe limuzyny za każdym razem mi uciekały spod obiektywu).

Przy pierwszym kontakcie z przejściami dla pieszych nastąpił kolejny mój szok – wszyscy, dosłownie wszyscy zatrzymują się przed przejściem, gdy już zbliżamy się do pasów (a nawet i poza pasami). Początkowo dziwiło mnie to i nawet było mi żal tych kierowców, jednak później przywykłem do tego 🙂
Inną osobliwością Stavanger są rzeźby, porozrzucane w różnych częściach miasta.
Dla przykładu: owce, konik, żółw 🙂 było ich dużo, dużo więcej 🙂

Powoli zmierzchało i spacer dobiegał końca, jednakowoż niebo zapowiadało dobrą pogodę na kolejny dziań…


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *