Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3840

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3840

Notice: Korzystanie z get_currentuserinfo uznawane jest za przestarzałe od wersji 4.5.0! Zamiast tego użyj wp_get_current_user(). in /wp-includes/functions.php on line 3840

5 marca w poniedziałek postanowiliśmy pochodzić trochę po Bazylikach i Kościołach. Nie muszę
już chyba pisać, że pogoda jak zwykle nas rozpieszczała. Pełne słońce i cudowna
temperatura około 20 stopni. Pierwsze kroki w tym dniu skierowaliśmy do Bazyliki Świętego Jana na Lateranie

Przecież to dawna siedziba papieży – począwszy od 313 roku aż do 1377 roku z
niewielkimi przerwami, przebywali tam kolejni papieże. Po kolejnym pożarze w
XIV wieku Grzegorz XI przeniósł siedzibę papieży do Watykanu. Na każdym kroku
widać podobieństwa pomiędzy Bazylikami, tylko ta jakby była zrobiona w
mniejszej skali.  Wejście do bazyliki
prowadzi z szerokiego narteksu. Środkowe drzwi zostały przeniesione
z Kurii znajdującej się przy Forum Romanum. Drzwi po prawej stronie
to Święta Brama. W przedsionku, po lewej stronie, znajduje się rzeźba
przedstawiająca Konstantyna. W środku na uwagę zasługuje mozaika oraz
ołtarz – wykonany w tym samym stylu, co ołtarz w Bazylice Świętego Piotra. Co
ciekawe pamiątki są dwa razy tańsze niż w Watykanie. 

W Bazylice mieliśmy
zaszczyt uczestniczyć w mszy świętej prowadzonej w języku włoskim. Na uwagę
zasługuje również fak, ż konfesjonały są podzielone na strefy językowe – w tym
również język polski. Dalej pojechaliśmy metrem 
do kolejnej bazyliki będącej eksterytorium Watykanu, a mianowicie Bazyliki Santa Maria Maggiore

Niesamowita jest legenda tego miejsca. Otóż pewnej nocy w IV wieku papieżowi i
rzymianinowi przyśniła się matka boska, która oznajmiła, że w tym miejscu, w
którym w sierpniu spadnie śnieg ma powstać Świątynia. I tak się stało w nocy z
3 na 4 sierpnia 352 roku. Tam też wytyczono miejsce, na którym zbudowano
Bazylikę. Bazylika ma podobną budowlę do Bazyliki Świętego Jana i Bazyliki
Świętego Piotra. Podobny ołtarz, podobne kaplice, mozaiki, itd. W Bazylice
panuje cisza i spokój, nie jest tak licznie odwiedzana przez turystów. Dlatego
w mojej opinii może być polecana dla ludzi, którzy po prostu chcą się pomodlić.
 Postanowiliśmy zobaczyć trochę inny
Rzym. Wsiedliśmy do metra i pojechaliśmy do dzielnicy EUR. No i cóż pozostaje powiedzieć… nie warto tam jechać.
Taki sam krajobraz możemy mieć w dowolnym mieście europejskim. Centra handlowe,
biurowce, bloki. Wróciliśmy dosyć szybko i po południu postanowiliśmy podjechać
do niezwykłego miejsca, do którego nie prowadzą żadne przewodniki. Była to
krypta czaszek Zakonu Kapucynów. To
niesamowite miejsce nie sposób ocenić. 

Z jednej strony może budzić obrzydzenie,
z drugiej strony refleksje nad kruchością ludzkiego istnienia. Cała krypta jest
bowiem zbudowana z ludzkich kości, generalnie z każdego elementu szkieletu człowieka.
Żyrandole wykonane z kręgów, lub kości rąk, szkielety stojące w całości,
siedzące, luźno ułożone kości. Generalnie warto odwiedzić to miejsce, choćby
dla misterii wykonania. Refleksję pozostawiam dla każdego. Podsumowaniem
przesłania powstania krypty niechaj będzie napis trzymany przez szkielety
zakonników „Jesteś tym, czym my byliśmy. Będziesz tym, czym my jesteśmy.”
Oczywiście w krypcie nie wolno robić zdjęć, głównie z uwagi na fakt, że to
jednak miejsce spoczynku ludzi. Wychodząc z tego miejsca nie można oprzeć się
wrażeniu, że inaczej przynajmniej przez chwilę patrzy się na pędzący świat. My
poszliśmy jeszcze wrzucić pieniążka do Fontanny
di Trevi
 

a następnie pojechaliśmy do hotelu. Kolejny dzień mijał i
nieodzowne zbliża się czas rozstania z Rzymem.

Kategorie: Moje podróże

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *